Świat od kuchni

Najlepsze restauracje świata przyciągają gości gwiazdkami Michelin i wyrafinowaną kuchnią. Doświadczeni podróżnicy wiedzą jednak, że aby poznać lokalne smaki, lepiej poszukać ulicznych stoisk serwujących miejscowe specjały. To właśnie w street foodzie kryje się sekret lokalnej kultury kulinarnej. Jakimi zasadami kierować się kosztując ulicznego jedzenia? Czego i gdzie szukać? Oto najsmaczniejsze przekąski z całego świata, dla których warto wybrać się w podróż.

Nowy Jork – obiad na kółkach

Food trucki, czyli ciężarówki z jedzeniem, to w Nowym Jorku synonim dobrego posiłku. W porze lunchu na skrzyżowaniu 53-ciej ulicy i Szóstej Alei ustawia się kolejka złożona zarówno z turystów jak i garniturowców z okolicznych biur. Wszyscy czekają na swoją porcję gyrosa lub falafela od Halal Guys. Serwujący dania kuchni bliskowschodniej bar na kółkach to już instytucja. W Nowym Jorku istnieją setki mobilnych kuchni podających dania z okna ciężarówki. Dostępne jest wszystko: kuchnia meksykańska, włoska, azjatycka, a nawet food trucki, w których można zjeść homara. Większość z nich stoi codziennie w tym samym miejscu np. w położonym w sercu Manhattanu Broadway Bites. Inne informują o swojej lokalizacji za pośrednictwem Facebooka lub Twittera.

Paryż – naleśniki na Montmartre

Spacerując ulicami Paryża, w pobliżu Bazyliki Sacré-Cœur, co krok można natknąć się na stoiska oferujące tradycyjne francuskie naleśniki. Jeśli szukamy niewielkiej przekąski o prawdziwie francuskim rodowodzie, crêpes będą doskonałym wyborem. Sprzedawcy formują cienkie jak pergamin naleśniki, smażąc je na okrągłej płycie, a następnie zawijają w wachlarze. Wystarczy tylko wybrać nadzienie: czekoladę, cynamon, banany lub likier Grand Marnier i delektować się pysznym naleśnikowym ciastem. A na dokładkę zamówić jeszcze croissanta!

Bangkok – stolica street foodu

Większość podróżników odwiedzających Bangkok po raz pierwszy trafia na Khao San Road. Tam, wśród stoisk z ubraniami, barów i salonów masażu, królują wózki z zamontowanym wokiem i butlą gazową. Uśmiechnięte Tajki sprzedają pad thai – pachnący makaron z kurczakiem, krewetkami i tofu. Smak Tajlandii zamknięty w plastikowym pudełku. Zachwyceni turyści siadają na krawężniku i posypują makaron pokruszonymi orzeszkami lub polewają sokiem z limonki. Na tych, którzy preferują dania na słodko, czeka kleisty ryż z mango. Gęsty kokosowy sos podawany jest osobno w woreczku przewiązanym gumką recepturką.

Khao San Road owady
Smażone larwy i owady na Khao San Road to przekąska wyłącznie dla odważnych.

Bangkok street food

Bruksela – nie tylko frytki

Wyprawa na drugi koniec świata nie jest konieczna, aby spróbować specjałów serwowanych na ulicy. Sztandarową potrawą Brukselibelgijskie frytki. Sekretem ich przyrządzania jest podwójne smażenie po uprzednim moczeniu w wodzie z cukrem. W Maison Antoine chrupiące frytki podawane są z trzydziestoma różnymi sosami – tatarskim, prowansalskim, czy keczupem z curry. Od wyboru może zakręcić się w głowie, szczególnie jeśli do popicia zamówimy kufel piwa. Miłośników słodkości z pewnością zachwycą gofry z the Waffle Factory. Oprócz klasycznych belgijskich możemy też zjeść drożdżowe gofry z Liège z bitą śmietaną, czekoladą i owocami.

Hanoi –francuskie wpływy

Wietnam urzeka podróżników nie tylko niskimi cenami, ale także niezwykłymi ulicznymi smakami. Większość tutejszych dań naznaczona jest kolonialnymi wpływami kuchni francuskiej. W Starej Dzielnicy Hanoi znajduje się zagłębie mikroskopijnych knajpek, gdzie potrawy spożywa się siedząc na plastikowych krzesełkach. Dzień można rozpocząć od mrożonej kawy z dodatkiem mleka skondensowanego i kanapki banh mi – francuskiej bagietki z marynowaną wieprzowiną i kolendrą. Na lunch zamówmy świeże lub smażone sajgonki, a  na kolację zjedzmy pożywny bulion – zupę pho.

Tokyo street food
W Tokio niezwykłą popularnością cieszą się grillowane owoce morza.

Street food – jak to ugryźć?

Szukaj kolejek – wybieraj miejsca, w których stołują się lokalni mieszkańcy. Często żeby zjeść smaczny posiłek wystarczy ustawić się w najdłuższym ogonku.

Jedz tam, gdzie podają tylko jedną potrawę – przeważnie jej składniki są świeże, kupione rano na targu, a interes jest zamykany, gdy się skończą.

Unikaj napojów przygotowanych na bazie lodu. Do jedzenia lepiej zamówić coca colę – skoro przetyka rury, poradzi sobie również z zatruciem pokarmowym.

Zabieraj ze sobą własne sztućce lub pałeczki. Możesz tez przetrzeć miejscowe chusteczką antybakteryjną.

Kupuj tam, gdzie potrawy przygotowywane są na twoich oczach, a jeśli cokolwiek wzbudza twoje wątpliwości – nie zmuszaj się do jedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *