Woziłam arabskie księżniczki – recenzja

Woziłam arabskie księżniczki - recenzja

Całodzienne zakupy w najbardziej luksusowych butikach Los Angeles, torebki Hermèsa we wszystkich dostępnych kolorach, pokój dla serwisu do herbaty za 500 dolarów za dobę. Saudyjskie arystokratki mają wszystko, co można kupić za pieniądze. Oprócz wolności.

Jayne Amelia Larson, szofer saudyjskiej rodziny królewskiej, w swojej debiutanckiej powieści odkrywa kulisy pracy dla najbardziej tajemniczych klientów świata. Zaskoczona, że w ogóle udało jej się zdobyć tę posadę – w końcu w Arabii Saudyjskiej kobiety nie mogą prowadzić samochodu, autorka z dużą dozą obiektywizmu i reporterską dokładnością opisuje swoje nietypowe doświadczenie.

Pierwszy wstrząs pojawia się już przy odbieraniu rodziny królewskiej z lotniska – zamiast bogobojnych muzułmanek szczelnie zakrytych czadorami, z samolotu wysiada grupa seksownych kobiet w krótkich spódniczkach. Za granicą Allah nie patrzy. I księżniczki skwapliwie z tego korzystają.

W swojej ojczyźnie Saudyjki wydawane są za mąż w wieku kilkunastu lat, często za dużo starszych mężczyzn. Nieraz by zostać trzecią lub czwartą żoną. Na co dzień zamknięte w złotej klatce, podczas kilku tygodni spędzonych w Stanach Zjednoczonych, księżniczki oddają się szałowi zakupów, spotkań towarzyskich i operacji plastycznych. Ale czy są szczęśliwe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *